Gwałtowne zmiany pogody źle wpływają na mój organizm. Tak też było i tym razem- znowu się rozchorowałam, a mam wrażenie, że to dopiero początek. Łóżko, herbata i laptop. Teraz mam przynajmniej czas na napisanie tego posta. Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, więc mam nadzieję, że będę go mieć coraz więcej dla Was i dla bloga. Plany wakacyjne powoli się kształtują, a ja jestem z nich całkiem zadowolona. Już za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżamy z Trzciną nad morze ! Can't wait.
Jeśli chodzi o post- w końcu udało mi się zrealizować zdjęcia z rowerem mojej mamy, który wykradłam z garażu. Takie fotografie chodziły mi po głowie już od dłuższego czasu. Mam wrażenie, że rower pojawi się w postach jeszcze nie raz. Ubrałam się na sportowo, postawiłam na nutkę ekstrawagancji. Postanowiłam również się w ogóle nie malować tak jak to robię, gdy rzeczywiście wybieram się na wycieczkę rowerową.
Enjoy !
okulary-NY/bluza-vjstyle.com/spodenki-allegro.pl/buty-DeeZee/bamper na telefon-romwe
Zdjęcia: Jakub Puszczykowski
xoxo,
L I L L E











