wtorek, 24 marca 2015

24/03/2015: SPRING/SUMMER 2015

        Ostatnio wybrałam się na zakupy wiosenne. Niestety nie było w sklepach nic, co wpadłoby mi w oko. Chciałam kupić coś wiosennego, porządnego i eleganckiego. Sieciówki nie zaoferowały mi nic co należy do tych kategorii. Poszperałam więc trochę w internecie i znalazłam parę fajnych rzeczy, na których warto zawiesić oko. Zakupy przez internet zdecydowanie mnie nie odstraszają i chętnie korzystam z tej możliwości.  Macie swoje "must have" na ten sezon ? Ja marzę o lakierowanych mokasynach, karmelowym płaszczu i perfekcyjnej białej koszuli! Poniżej kilka propozycji na wiosnę :)
#1 #2 #3
#1 #2 #3 #4



xoxo,
L I  L L E

środa, 18 marca 2015

17/03/2015: simplicity

        Ludzie lubią ładne rzeczy, a ładne rzeczy zostały stworzone, aby ludzie je lubili i podziwiali. Zdecydowanie jestem właśnie taką osobą. Zazwyczaj kupuję oczami, a nie rozsądkiem. Mimo, że zdarza się (dość często nawet), że podświadomość podpowiada mi " nie kupuj, nie kupuj,to ci nie potrzebne", to ja i tak kupię. I co? I będę się cieszyła przez następny miesiąc z tej rzeczy, nawet jeśli to będzie zeszyt z ładną okładką kupiony w kiosku na rogu, zaraz obok szkoły. W późniejszym czasie jednak zaczynam zastanawiać się, czy to moje przekleństwo, czy wręcz przeciwnie. Przecież fajnie jest się cieszyć z małych rzeczy. Teraz na przykład cieszę się, że nie muszę zaglądać do notatek z pozytywizmu, a za to mogę pisać ten post. BO TAK POSTANOWIŁAM. Chciałam więc pokazać Wam kilka ładnych rzeczy, które mnie otaczają, np. ulubione zdjęcia z instaxa, czy fenomen pt: "Zniszcz ten dziennik". Zobaczycie również parę autoportretów, ponieważ chciałam wykorzystać zakurzony pilot do aparatu. Co wy na to? Może więcej takich postów? Powiedzcie, że tak - muszę jakoś uciec od matury !










xoxo,
L I L L E

czwartek, 12 marca 2015

12/03/2015: My perfect jumper!

        Tak bardzo nie mam czasu na życie, bo zajmuję się życiem (a dokładniej pracowaniem nad własną przyszłością). O ironio.. czy można to zrozumieć? Sęk w tym, że chciałabym tu bywać częściej, nie bardzo jednak mogę. Obiecuję, że kiedyś to nadrobię. Póki co wolę jednak nie mieć czasu w ulubionym swetrze niż nie mieć czasu tak po prostu. A mój ulubiony sweter zobaczycie niżej. Nie zwracajcie również uwagi na te pyszne napisy na bluzce. Od dłuższego czasu jestem na diecie, a niedawno byłam również na siłowni. Czuję się zmotywowana!








tunika-zara/sweter-H&M/ spodenki-oasap.com

Zdjęcia: Jakub Puszczykowski 


xoxo,
 L I L L E